| Trzynaście ofiar orkanu Emma |
|
|
| 02.03.2008. | ||||
Strona 1 z 2 ![]() Co najmniej trzynaście osób zginęło, a wiele zostało rannych na skutek przejścia orkanu Emma w Niemczech, Austrii, Czechach i w Polsce. Wichury dały się we znaki także w innych państwach. W Nadrenii mieszkaniec miejscowości Wissen został przygnieciony w samochodzie przez powalone drzewo. W Bawarii podmuch wiatru zmiótł na lewy pas jezdni motocyklistę, który nie przeżył zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka pojazdem. Ostatnią ofiarą była pasażerka samochodu, który wpadł w poślizg na jednej z dróg w Saksonii. Porywistemu wiatrowi towarzyszyły tam opady deszczu i gwałtowne spadki temperatury, które spowodowały utworzenie gołoledzi. Do wypadków na drogach dochodziło w całych Niemczech. W Monachium wiatr zepchnął do rowu autobus wiozący turystów na lotnisko. Siedem osób zostało rannych. Lekkie obrażenia odnieśli też pasażerowie pociągu, który wczoraj rano najechał pod Bonn na przewrócone drzewo. W Austrii pod padającymi drzewami poniosły śmierć cztery osoby: dwie w Walchsee w Tyrolu, jedna w Salzburgu na wschodzie Austrii i jedna w Dolnej Austrii. W Czechach 11-letnia dziewczynka zginęła pod upadającym drzewem w Libeznicach na północ od Pragi. Drugą ofiarą jest mężczyzna, który poniósł śmierć pod spadającymi blachami metalowymi w Sadskiej, na wschód od stolicy Czech. Austriaccy synoptycy ostrzegają, że drugi atak orkanu nastąpi dziś przed południem. Szalejący orkan spowodował w Austrii śmierć czterech osób, które zginęły w samochodach przygniecionych drzewami. Kilkanaście osób zostało rannych. Na drogi, tory i domy przewróciło się kilka tysięcy drzew. W samym Wiedniu padające drzewa i dachówki zniszczyły wiele samochodów. Usuwanie szkód potrwa wiele dni. Ponad 100 tysięcy gospodarstw nie ma prądu. Straty w alpejskim drzewostanie szacuje się na setki milionów euro. W nocy przywrócono komunikację na międzynarodowych trasach kolejowych i głównych połączeniach drogowych. Przejezdna jest również większość dróg na Słowacji. Z utrudnieniami należy liczyć się tylko w regionie poddatrzańskim i na południu kraju. Przywrócono połączenia drogowe i kolejowe z Czechami. Szkody usuwane są stopniowo. Bez prądu pozostaje kilkaset gospodarstw. Wichura powaliła setki drzew w okolicy Trnavy i Malacek. Zniszczyła dachy wielu gospodarstw. Prąd mają już wszystkie dzielnice Budapesztu. W nocy usunięto z miasta wraki samochodów i gałęzie połamanych drzew. Funcjonuje lotnisko Ferygehy, na którym orkan zniszczył dwa dwumiejscowe samoloty. Wichura raniła na Węgrzech dwie osoby, huragan zrzucił z wiaduktów autostrad dwie ciężarówki i zerwał dachy kilku supermarektów pod Budapesztem. Synoptycy ostrzegają przed ponownym atakiem Emmy. Dziś w Austrii prędkość wiatru może osiągnąć 130 km na godzinę. W Alpach, gdzie spadł ponad metr śniegu, obowiązuje trzeci - w pięciostopiniowej skali - stopień zagrożenia lawinowego. Policja wszystkich trzech krajów nadal apeluje do mieszkańców o pozostanie w domach, a do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach do północy z niedzieli na poniedziałek. |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|








