| Tragiczny wypadek Polaków |
|
|
| 29.03.2008. | ||||
Strona 1 z 2 ![]() Jedna osoba zginęła, a ok. 30-40 osób zostało rannych, w tym cztery ciężko, w wypadku polskiego autobusu, do którego doszło w sobotę rano w pobliżu miasta Wels w Górnej Austrii. W autobusie znajdowało się ponad 50 ludzi. Ofiarą śmiertelną jest - według austriackiej policji - mężczyzna w wieku 40-50 lat. - Według tego, co mi przekazano, cztery osoby, które są najbardziej poszkodowane, przebywają w największym szpitalu w Wels - powiedział radca prasowy ambasady RP w Wiedniu Sławomir Wolny. Część osób przetransportowano do szpitala w mieście Linz. Austriacka policja nie wyklucza, że przyczyną wypadku mogło być zaśnięcie kierowcy - informuje agencja APA. Nawierzchnia autostrady była sucha, widoczność dobra, autobus "bez żadnej przyczyny zewnętrznej" zjechał na prawo z jezdni i przewrócił się. Są oznaki, że kierowca przysnął na chwilę - powiedział w rozmowie z APA jeden z policjantów. Ruch na autostradzie A1, wstrzymany z powodu katastrofy, przywrócono o godz. 12.35. Wyjazd był zorganizowany dla pracowników Elektrowni Opole przez opolskie biuro podróży "Opolanin" - powiedział Bartek Zaleski, przedstawiciel firmy. Transport zapewniła firma Funclub z Poznania. 7-dniową wycieczkę na narty do Włoch zorganizowano na zlecenie związku zawodowego Solidarność Elektrowni Opole. - Uczestnikami wyjazdu byli głównie członkowie związku i ich rodziny - powiedział rzecznik prasowy elektrowni Henryk Czech. |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|








