| Polska - Niemcy 0 : 2 |
|
|
| 08.06.2008. | |||||||||||
Strona 2 z 2 ![]() Brazylijczyk zaczyna dobrze, bez tremy, rozgrywa piłkę, ale partnerzy zawodzą. Wciąż najczęściej Krzynówek, który ma nawet kłopoty z przyjęciem piłki. Kto tu miał być liderem drużyny? Ale Polacy walczą, rozgrywają, nie jest to futbol błyskotliwy, ale też nie sparaliżowany strachem. Są podania, przerzuty, niezłe rozegrania, ale wciąż widać, że przewaga w umiejętnościach jest po stronie Niemców. Za mało dokładności, za nerwowo, ale Polska ma przewagę, mimo że sytuacji nie stwarza. Krzynówek strzela z dystansu, tak jak w Lizbonie z Portugalią, to znaczy prawie tak, bo mocno, ale niecelnie. Niemcy mają kłopoty w środku pola, bo zespół Beenhakkera walczy, a Dudka z Lewandowskim nóg nie żałują. W 58. min wreszcie świetna akcja Wasilewskiego z Łobodzińskim i Roger wychodzi na wolne pole, ale jego podania jest zablokowane. Tylko rzut różny. W 63. min Smolarek zdobywa nawet gola, ale ze spalonego. Minimalnego, jeżeli w ogóle był. Beenhakker wstaje, wymachuje ramionami jakby chciał poderwać piłkarzy i ich fanów. Jest rzeczywiście wielka szansa, bo Polacy dominują. Za Łobodzińskiego wchodzi Piszczek. Jeszcze niedawno opalał się na Rodos, ale kontuzja Błaszczykowskiego sprawiła, że Leo wezwał go na zgrupowanie. Dopiero w 67. min Niemcy oddają drugi celny strzał. Boruc broni łatwo. Roger znów zagrywa świetną piłkę do Piszczka i znowu tylko rzut rożny. W 70. min Roger nie zdążył do Lahma, a Boruc fenomenalnie wybija uderzenie Ballacka tuż pod poprzeczkę. Wreszcie w 73. min fatalny kiks nieźle grającego Golańskiego, który mógł wybić piłkę, lub podać do Boruca, a stracił ją na rzecz Schweinsteigera i po rykoszecie Podolski zdobywa drugiego gola. Boruc szans nie ma najmniejszych. Polacy jeszcze walczą, jeszcze próbują, Saganowski jest blisko pokonania Lehmanna, ale trudno odwrócić nieuniknione. Polscy kibice siedzą i w absolutnej ciszy wpatrują się w boisko. Już bez nadziei. Drużyna Beenhakkera musi się pozbierać w cztery dni i uwierzyć w to co mówiła przed turniejem: że nawet porażka z trzykrotnymi mistrzami Europy to jeszcze nie koniec boju o ćwierćfinał. A Niemcy osiągnęli co chcieli - wygrali pierwszy mecz na Euro od 1996 roku. Lewandowski: Gdybyśmy strzelili na początku... Podolski: Mogłem strzelić więcej Polska - Niemcy Stadion: Woerthersee Stadion, Klagenfurt (32 000) Sędziowie: Tom Henning Ovrebo (Norwegia); asystenci: Geir Age Holen i Erik Raestad (obaj Norwegia), Sędzia techniczny: Craig Thomson (Szkocja) Polska: 1. Artur Boruc - 13. Marcin Wasilewski, 6. Jacek Bąk, 14. Michał Żewłakow, 3. Jakub Wawrzyniak - 19. Wojciech Łobodziński, 18. Mariusz Lewandowski, 10. Łukasz Garguła (lub 20. Roger Guerreiro), 8. Jacek Krzynówek, 7. Euzebiusz Smolarek - 9. Maciej Żurawski trener: Leo Beenhakker Niemcy: 1. Jens Lehmann - 16. Philip Lahm, 17. Per Mertesacker, 21. Christoph Metzelder, 2. Marcell Jansen - 4. Clemens Fritz, 8. Torsten Frings, 13. Michael Ballack, 20. Lukas Podolski - 9. Mario Gomez, 11. Miroslav Klose trener: Joachim Loew Źródło: PAP Odsłon: 2476
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
|||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









Bądź pierwszym który skomentuje