| Cudu nie było |
|
|
| 17.06.2008. | ||||||||||||
Strona 3 z 3 ![]() Tuż po golu Beenhakker wpuścił do na boisko Smolarka - za Łobodzińskiego. Niczego nie było to w stanie zmienić: apatia trwała, rywal robił co chciał. W 71. min Krzynówek był sam na sam, ale akcję niesłusznie przerwał sędzia odgwizdując spalonego. Na koniec ładną indywidualną akcję i strzał oddał Smolarek co udowadnia, że i bez formy jest lepszy niż konkurencja. "Gramy do końca" - zaśpiewali kibice, chcieli choć tyle. I Smolarek pięknie podał do Zahorskiego, który jak junior zmarnował sytuację sam na sam. Polscy kibice do końca stali już na trybunach w milczeniu, mimo wszystko zszokowani poziomem gry drużyny. - Ten turniej pokaże, czy jesteśmy dobrzy tylko na eliminacje, czy poziom wielkiej imprezy po prostu nas przerasta - mówił przed wyjazdem na Euro 2008 Michał Żewłakow. Wtedy był jeszcze pełen nadziei, że jego trzeci wielki turniej zakończy się lepiej niż mundiale w Niemczech i Korei. Skończył się jednak tak samo, a nawet może jeszcze gorzej. Polacy zdobyli tylko jeden punkt i poza fragmentami pokazali futbol zawstydzający. Znów opuszczają wielką imprezę ze świadomością, że byli na niej najprawdopodobniej najgorszym zespołem. Dariusz Wołowski, Robert Błoński Źródło: gazeta.pl Odsłon: 2943
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









Bądź pierwszym który skomentuje